Gdyby nie było bursztynu… – Stegna

Starożytny świat bez bursztynu byłby uboższy o wiele pasji. Dziś nie można by było zastanawiać się nad rzeczywistym przebiegiem trasy Bursztynowego Szlaku, analizować warunków podróży kupców, ich kontaktów ze Słowianami, sposobu sprzedaży żywicy i jej wartościowania na rynku Imperium Romanum.

Polska a Imperium Romanum

Każda epoka w dziejach ludzkości jest uwikłana w rozmaite zależności pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami. Tak oto dla Słowian korzystne mogły być zapędy przedstawicieli Imperium Romanum nad Bałtyk w celu zdobycia Złota Północy. Należy się cieszyć, że były to zapędy wyłącznie handlowe, a nie w celu podbicia kolejnych ziem. Być może zapobiegła takim tajnym planom energia bursztynu, w której starożytni dopatrywali się wiele magii, a być może Neron i jego świta preferowali koncentrować się na dotychczasowych osiągnięciach. W każdym bądź razie wyprawy na północ były pokojowe, kończyły się wymianą towarów – kupcy z Imperium pozbywali się wszystkiego, co znudziło się w Rzymie, a było nowością na północy. Pasja do bursztynu zrodziła się dzięki starożytnym – przetrwała do czasów współczesnych i oblega cały świat.

Krzyżacy chciwi na bursztyn

Zakon Krzyżacki też chciwie spoglądał na bursztyn – Złoto Północy generowało spory zysk. Legenda mówi o tym, że Krzyżacy skazali na śmierć lokalnego rzezimieszka, który posiadał wiedzę o miejscu ukrycia skarbu z bursztynami i złotem w tle. Negocjacje pod postacią złożenia propozycji uwolnienia złodziejaszka w zamian za ujawnienie, gdzie został złożony ten skarb skończyły się na przekleństwie, w które zostały uwikłane moce nieczyste. Ponoć każdy z poszukiwaczy skarbów był odnajdywany martwy. Nie wiadomo jest ile prawdy znajduje się w tej historii, ale każda legenda zawiera w swym składzie pół prawdy i pół bajki. Można zakładać, że jest gdzieś ukryty bursztynowy skarb i że do dzisiejszego dnia nikt go nie odnalazł, co może pobudzać wyobraźnię dzisiejszych poszukiwaczy przygód.

Najbardziej bliskie skarbowi będą noclegi w Stegnie – lokalna baza noclegowa jest przyzwyczajona do goszczenia turystów, którzy nie przyjeżdżają nad Bałtyk wyłącznie w celach rekreacyjnych. Ciekawość i pożądanie bursztynu nie traci na sile od czasów starożytnych, przy czym warto ostrzec, że jeden bursztyn rodzi pragnienie posiadania kolejnego.

Łagów i atrakcje województwa lubuskiego

Choć w ostatnich latach mamy do czynienia z ogromnym zainteresowaniem wycieczkami zagranicznymi, głównie do ciepłych krajów, to mimo wszystko wśród wielu osób panuje moda na wyjazd do miejsc sprawdzonych, które przyciągają swoimi walorami kulturalnymi czy też historycznymi. Województwo lubuskie nie jest może najczęściej odwiedzanym przez turystów, jednak wynika to głównie z niewielkiej wiedzy ludzi, jak wiele interesujących budowli, zabytków można tu zobaczyć.

Kilka lat temu o tamtej okolicy zrobiło się dość głośno za sprawą pomnika Chrystusa, który został postawiony w miejscowości Świebodzin i jest miejscem pielgrzymowania dziesiątek tysięcy osób rocznie. Sama budowla jest piękna, jednak warto również zwrócić uwagę na inne zabytki, których w okolicy jest niemało. Wybierając się na zachód kraju, nie możemy zapomnieć o odwiedzinach pewnego miejsca — Bulwaru Nadwarciańskiego w Gorzowie Wielkopolskim. Jest to idealne miejsce na spacer w ciepłe, niedzielne popołudnie, na który możemy bez problemu wybrać się całą rodziną. Cała droga wzdłuż odcinka Warty jest wybrukowana, co pozwala na spacerowanie tuż przy brzegu rzeki, a kiedy już spędzimy miło czas, możemy udać się do jednej z pobliskich restauracji, w których po smacznym posiłku nabierzemy siły na kolejne wyprawy. Będąc już w Gorzowie, nie musimy szukać daleko kolejnych ciekawych miejsc do zobaczenia. Nieopodal bulwaru naszym oczom ukażą się piękne, kamienne fortyfikacje obronne, które pokazują kunszt i staranność, z jaką zostały wykonane przez ówczesnych budowniczych. Niestety z biegiem czasu ogromne części murów uległy zniszczeniu, jednak te, które przetrwały po dziś są w świetnym stanie. Dla miłośników architektury dawnej  będzie to okazja, by móc je zobaczyć na własne oczy.

Opuszczając Gorzów Wielkopolski, kolejnym interesującym miejscem do zwiedzenia jest Kostrzyn nad Odrą, który przez wielu jest nazywany „Polskimi Pompejami". W tym mieście główną atrakcją turystyczną jest Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Fortyfikacje, które otoczone są fosą, na pewno zapewnią dobrych kilka godzin zwiedzania. To nie wszystkie miejsca godne zwiedzenia, jednak jeżeli chcecie poznać ich więcej — wybierzcie się do województwa lubuskiego! Kiedy już podejmiecie decyzję o przyjeździe na właśnie te tereny, dobrą bazą noclegową będzie malownicza miejscowość Łagów, która oferuje przyjezdnym wachlarz różnych sposobów na zakwaterowanie. Noclegi w Łagowie z Meteora są również bardzo kuszące pod względem ceny, a sam pejzaż miejscowości, jak i okolicznych wsi, powinien zapewnić kolejne godziny niezapomnianych wycieczek krajoznawczych czy też historycznych.

Różnorodność Kazimierza Dolnego przepisem na udany urlop

" W Kazimierzu Dolnym zakochać się chcę …" – śpiewała Justyna Steczkowska. To tylko jedna z wielu wybitnych postaci, która sławi urodę magicznego miejsca, gdzie w renesansowych murach ukryte jest serce miasta. Wielu ludzi z pewnością zna urok kamienic z czerwonym dachem. Aby popatrzeć na malownicze kamienice nie trzeba wiele. Wystarczy wspiąć się na górę Trzech Krzyży, z której widać całą urodę okolicy. Tutejsza baza noclegowa potrafi sprostać oczekiwaniom każdego turysty. Można zarezerwować hotel z basenem, gdzie zostaniemy potraktowani z należytymi zaszczytami. Takie wakacje potrafią niestety spustoszyć każdą kieszeń, zatem warto rozważnie podjąć decyzję co do noclegu w Kazimierzu Dolnym. Szeroki wybór umożliwia znalezienie noclegu nawet najbardziej wymagającym turystom. Do dyspozycji zwiedzających oddane są tu malownicze pensjonaty, które są ukryte w pięknych uliczkach. Niektóre z nich położone są blisko rynku, co sprawia, że bezustannie czujemy wakacyjny klimat.

W centrum Kazimierza życie tętni na okrągło. Przyjemnie jest usiąść przy kawie i popatrzeć na ludzi, którzy podobnie jak my, szukają wytchnienia. Na rynku dzieje się wiele ciekawych rzeczy. Pod studnią często natrafić można na miłośników motocykli, którzy upodobali sobie Kazimierz Dolny jako miejsce do spotkań. Takie atrakcje interesują nie tylko mężczyzn. Koneserów sztuki zachwycają prace malarskie miejscowych artystów. Stanowią one przemiłą pamiątkę z wakacji, które swoją drogą warto spędzić właśnie w tym miejscu.

Kiedy na letni wypoczynek wybieramy się grupą, warto pomyśleć o spływie kajakowym, który można sobie tu urządzić. Miejscowość jest otwarta na miłośników sportów wodnych. Tu, po prawej stronie Wisły na fanów słońca czekają przyjemne, piaszczyste plaże, na których można leżeć podziwiając przy tym malownicze widoki. Do położonego po drugiej stronie Janowca łatwo przebić się promem. Tam z kolei czeka na turystów sielski klimat. Kazimierz Dolny to miejscowość, którą otaczają piękne widoki. Koniecznie trzeba udać się tu do wsi Mięćmierz, gdzie wspaniale jest pospacerować. To klimatyczna okolica, w której widać typowo wiejskie chaty, jakie to trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. Kazimierz Dolny to także miejsce, gdzie miło spędzą czas miłośnicy wspinaczki górskiej. W kamieniołomach jest wiele miejsc, które można zdobywać. To doskonały pomysł na zrealizowanie imprezy integracyjnej. Sprzyja temu różnorodność tego miejsca.

Nie tylko toruńskie pierniczki – co warto zwiedzić w Toruniu?

Już wjeżdżając przez most do Torunia, możemy spoglądać na piękną panoramę Starego Miasta, która rozciąga się po prawej stronie królowej rzek. Nie ma żadnych wątpliwości, że na pewno czeka nas tutaj moc ciekawych atrakcji i chociaż Toruń najbardziej słynie z Kopernika, a także smacznych pierniczków, nie zapominajmy także o innych miejscach i atrakcjach, które warto zobaczyć. Właśnie widziane jeszcze z mostu Stare Miasto jest jednocześnie największą chlubą Torunia. Nawet ten średniowieczny kompleks architektury został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. A to przecież oznacza naprawdę wysoki poziom zabytków.

Przechadzając się uliczkami Starego Miasta, z pewnością napotkamy wiele ciekawych miejsc, malowniczych uliczek, a także pięknych kamienic. Na pewno warto zwrócić tutaj szczególną uwagę na obiekty sakralne, szczególnie te pochodzące z okresu gotyku. Do nich zalicza się między innymi Katedra św. Janów – Chrzciciela i Ewangelisty, czy też Kościół pofranciszkański pw. Wniebowzięcia NMP. Przechadzając się wzdłuż Starówki, na pewno na obrzeżach znajdziemy jeszcze mury miejskie, które były budowane aż w XIII wieku. Największe ich pozostałości można oglądać przy bulwarach, czyli nad samym brzegiem Wisły.

Pochodzące z około XV Bramy, również są ciekawym zabytkiem oglądanym przez turystów. Do nich zalicza się Brama Mostowa, Żeglarska oraz Klasztorna. Jeśli poruszamy się już po ruinach murów miejskich, to jednocześnie spacerujemy po ruinach zamku krzyżackiego, który również pochodzi z okolic XIII wieku. Oczywiście w wyniku różnych najazdów, a następnie wojen światowych, teren ten był bardzo zaniedbany. Dopiero w drugiej połowie ubiegłego wieku zaczęto dbać o tutejsze tereny, odgruzowując, jak i również restaurując wiele elementów. Na pewno Toruń skrywa w sobie jeszcze wiele innych cennych zabytków, które warto zobaczyć. Widząc, jak wiele ciekawych miejsc jest do zwiedzania, koniecznie należy pamiętać o rezerwacji miejsca do spania, gdzie wybierać można spośród wielu atrakcyjnych noclegów w Mieście Kopernika. Dzięki temu bardzo szybko przekonamy się na własnej skórze, że faktycznie jeden dzień w tym mieście nie jest wystarczający, by wszystko móc zobaczyć na spokojnie. W tym celu warto wybrać się przynajmniej na weekend. Oczywiście baza noclegowa zawiera propozycje takich miejsc, w których można zatrzymać się na dłużej, jak również na krócej.

Na żagle do Augustowa

Augustów to idealny cel podróży nie tylko dla tych, którzy pragną spędzić urlop nad brzegiem jeziora w ciszy i spokoju, ale przede wszystkim dla pasjonatów żeglarstwa. Panuje opinia, że mazurskie jeziora najlepiej poznawać z pokładu łodzi. Pojezierze Augustowskie jest doskonałym miejscem dla żeglarzy. Dzięki kanałowi Augustowskiemu możliwe jest połączenie między jeziorami otaczającymi miasto. Możliwe jest żeglowanie po jeziorze Necko, jezioro Białe, jezioro Rospuda aż po jezioro Studzieniczne przy wykorzystaniu systemu kanałów i śluz. Największym, ale nie najgłębszym i nie połączonym z resztą akwenów Augustowa jest jezioro Sajno. Kanał Augustowski to zespól wspomnianych jezior i rzek Netty i Czarnej Hańczy. Zarówno doświadczeni żeglarze ze swoim sprzętem, jak przyszli adepci wybierają Augustów, jako miejsce urlopu. Na terenie miasta turyści mają do dyspozycji mariny i przystanie, w których mogą wypożyczać żaglówki, bądź zacumować na czas pobytu. Warunkiem wypożyczenia łódki jest posiadanie patentu sternika i budżet pozwalający pokryć koszt 120-250 zł za dzień pływania. Ceny zależą od standardu i klasy jednostki. Ci, którzy dopiero zaczynają przygodę z żaglami mogą zapisać się na kursy, które w sezonie są organizowane przez miejscowe szkoły. Zwieńczeniem szkolenia jest kurs i patent, który umożliwi samodzielne pływanie.

Samo miasto jest siedzibą starostwa i gminy. Ma bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę. Baza noclegowa to zarówno hotele, jak i pensjonaty (lista noclegów). Najwięcej miejsc noclegowych turyści znajdą jednak w ośrodkach agroturystycznych, prywatnych kwaterach, domkach i pokojach u lokalnych gospodarzy. Taka forma zakwaterowania zapewnia spokojny i komfortowy wypoczynek. Kluczem do sukcesu i popularności miasta nie są tylko noclegi. Augustów oferuje doskonale rozwiniętą bazę usługową. Restauracje, sklepy ze sprzętem sportowym, wypożyczalnie sprzętu sportowo-rekreacyjnego są odpowiedzią na oczekiwania i wymagania turystów. Wielu z żeglarzy podczas dnia przemierza wody Mazurskich jezior, a wieczory spędza na lądzie. W sezonie na terenie miasta są organizowane liczne imprezy plenerowe. Natomiast dla prawdziwych miłośników żagli, dla których liczy się każda minuta na wodzie, na obszarze kanału Augustowa są przygotowane specjalne miejsca biwakowe, gdzie można zacumować na noc z dala od osiedli.

Zabytki w Świeradowie Zdroju

Świeradów-Zdrój to miasto uzdrowiskowe, położone w niewielkiej odległości od Jeleniej Góry, w Górach Izerskich. Miasto to już od XVII wieku przyciąga kuracjuszy, którzy chętnie korzystają z występujących tu wód mineralnych, wód radonowych oraz złóż borowiny. Na gości czeka ponadto bogata i zróżnicowana oferta bazy noclegowej,  i to nie tylko w sanatoriach, ale także w hotelach, pensjonatach, apartamentach i pokojach gościnnych. Jeśli tylko zdecydujemy się na pobyt w Świeradowie, z pewnością nie będziemy mieć problemu ze znalezieniem odpowiadającego nam miejsca na nocleg.

Ale Świeradów to nie tylko uzdrowisko, to także piękne miasto, które zachwyca licznymi zabytkami. Najchętniej odwiedzanym zabytkiem jest oczywiście dom zdrojowy z roku 1899, który powstał na miejscu zniszczonego w roku 1895, w wyniku pożaru Domu Źródlanego. Dom zdrojowy ma specyficzną budowę – składa się z dwóch części, które połączone są za pomocą drewnianej hali spacerowej (najdłuższa na Dolnym Śląsku, bo o długości 80 metrów). Dodatkowym elementem wyróżniającym budynek domu zdrojowego jest wieża zegarowa, wysoka na 46 metrów, oraz taras o długości ponad 160 metrów znajdujący się przed budynkiem. Warto wybrać się również na spacer licznymi szlakami turystycznymi.

Ponieważ historia uzdrowiska sięga wieku XVIII sporo jest też zabytkowych pensjonatów i sanatoriów. Można tu chociażby wymienić sanatorium „Turoń” znajdujące się przy ulicy Górskiej 10, wybudowane w roku 1910, sanatorium „Szarotka” z roku 1900, przy ulicy Zdrojowej 2, czy pensjonat „Eldorado” z roku 1904, przy ulicy Piastowskiej 1. Innymi zabytkowymi budowlami związanymi z uzdrowiskową historią miasta, są Łazienki Marii, wybudowane w roku 1904, obecnie znajduje się tu zakład kuracji borowinowej, oraz łazienki Leopolda, z roku 1881, gdzie obecnie zlokalizowane jest Centrum Rehabilitacji Goplana.

 

Jeziora nie tylko Solińskie

Największą atrakcją w Solinie jest znana chyba przez wszystkich zapora Solińska, w okolicach której znajdziemy całe rzesze sklepów z pamiątkami, wypożyczalnie sprzętu wodnego, pensjonaty i kwatery z luksusową bazą noclegową (przejdź tutaj), czy knajpy oferujące pyszne, górskie jedzenie. Będąc w okolicach Soliny nie sposób nie zahaczyć o wspaniałe Jeziorko Szmaragdowe, mieszące się w południowej części. Powstało ono nieopodal Terki jeszcze w 1980 roku, gdy po ustaniu wielkich ulew deszczowych, część zbocza Połomy opadła i sprawiła, że koryto rzeczy Wetliny zostało rozdzielone na dwie części. Chociaż jeziorko dziś już prawie wyschło, jego szmaragdowe piękno zostało uwiecznione w przewodnikach, jednak miejsce ciągle odwiedzane jest przez turystów. Nieco powyżej zbiornika, a właściwie jego pozostałości, został utworzony rezerwat o nazwie Sine Wiry, obejmujący cudowny przełom Wetliny, z kaskadami i pieniącą się wodą.

Kolejnym znanym akwenem wodnym w Bieszczadach są Jeziora Duszatyńskie, które leżą na drodze prowadzącej przez szlak czerwony, nazwany Głównym Szlakiem Beskidzkim (przejdź tutaj). Powstał tutaj również rezerwat przyrody, który nazwano „Zwiezło”. Oczywiście obszar ten ze względu na swoje walory estetyczne i przyrodnicze został objęty ścisłą ochroną. Jeziora Duszatyńskie – jak sama nazwa wskazuje to dwa jeziorka: mniejsze jest położone na wysokości 683 metrów n. p.m. i nosi nazwę Dolnego, ponieważ znajduje się ono poniżej drugiego jeziorka – Górnego, położonego osiemnaście metrów wyżej. Najłatwiejszą drogą, która prowadzi do Jezior Duszatyńskich jest wspomniany wcześniej szlak czerwony, biegnący od Komańczy poprzez Prełuki i Duszatyn. Trasa zajmuje około dwóch i pół godziny.

Nieopodal Soliny, przy rzece Wetlinie, możemy napotkać Sine Wiry. Jest to kolejne miejsce znajdujące się na terenie rezerwatu przyrody w Bieszczadach. Składa się na niego kilkunastometrowy fragment rzeki, a także stoki wzgórza Połoma od południowej strony, które są zarośnięte lasem bukowo – jodłowym. Zakątkiem, który tutaj szczególnie zachwyca jest przełom Wetliny, w którym rzeka przebijając się przez progi skalne, tworzy przepiękną scenerię. Sine Wiry powstały w 1987 roku, leżą w miejscowości Zawój. Aby tutaj dotrzeć, trzeba podążać z Bukowca przez Terkę do Polan, gdzie znajduje się właściwa droga do Sinych Wirów. Inna, dłuższa droga prowadzi przez Kalnicę, a następnie przez dawną wieś Jaworzec.

Nocne życie w Ustroniu Morskim

Ustronie Morskie jest nadmorską miejscowością, w której podczas lata życie tętni zarówno w dzień jak i w nocy. Turyści którzy odwiedzają to miejsce to w większości ludzie młodzi, pełni wigoru, dla których brak snu jest nie straszny. Jeden z najlepszych klubów w mieście cieszący się nie słabnącą popularnością jest Lambert Music Club mieszczący się w czterogwiazdkowym hotelu. Podobnie jak z klubem, hotel Lambert oferuje miejsca do nocowania w Ustroniu Morskim na wysokim standardzie dając szeroką paletę atrakcji swoim gościom.

Idąc dalej kolejnym punktem zaczepienia do spędzenia niesamowitej nocy wśród znajomych będzie Malibu Bar. Równie popularny co i Lambert stawia na nowoczesność oraz mieszany styl muzyczny. Wysokoprocentowe drinki, duży parkiet do tańczenia oraz pozytywne nastawienie ludzi się tam znajdujących sprawią, iż noc szybko minie, a w pamięci pozostanie na długo. Gorączka sobotniej nocy równie dobrze może zapaść w pamięci spędzając ją w kolejnym popularnym klubie Żywiec Beach Club, w którym już nie raz gościły gwiazdy światowego formatu. Miłośnicy muzyki House, R&B, Deep Techna powinni zdecydowanie wybrać ten obiekt do przeżycia niesamowitych wrażeń. Profesjonalna obsługa baru, a także pokazy akrobatów, tancerzy oraz koncerty na żywo podnoszą temperaturę, zachwycają i cieszą wszystkich imprezowiczów. W każdą noc tłumy ludzi bawią się, śmieją oraz jednoczą między sobą. Wakacje są okresem gdzie warto otworzyć się na nowe możliwości, znajomości. To inspiracja dla nas samych do dalszego życia. W mieście kiedy zjeżdżają się turyści, organizowane są również koncerty i imprezy pod gołym niebem na samej plaży, gdzie usłyszeć można mocne brzmienie, zobaczyć gwiazdy polskiej sceny oraz bawić się do rana tańcząc na piasku.

Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju

Krynica-Zdrój to nie tylko miejsce przeznaczone do narciarskich szaleństw, górskich wspinaczek oraz świetna baza noclegowa dla miłośników gór i kuracjuszy. Również życie kulturalne w Krynicy-Zdrój nieprzerwanie kwitnie. Co roku od 1967 r. organizowany jest sierpniowy Festiwal im. Jana Kiepury. W tym roku organizowany on będzie już 50-ty raz. Dlaczego właśnie w Krynicy organizowane jest tak ogromne muzyczne święto?

Otóż festiwal został zapoczątkowany przez Stefana Półchłopka ówczesnego burmistrza Krynicy-Zdroju. Był on wielkim patriotą, chciał pielęgnować muzyczne tradycje i dlatego też, postanowił upamiętnić wielkiego człowieka i muzyka, którego miał okazję osobiście poznać. Człowiekiem tym był właśnie Jan Kiepura. Kilkudniowy festiwal skupia na jednej scenie wielu największych muzyków i oszałamiających artystów. Króluje przede wszystkim opera, operetka, ogromne i potężne głosy. Występują jednak również artyści innych gatunków muzycznych, a nawet tancerze. Na kilka dni Krynica-Zdrój zamienia się w muzyczne miasto, w którym melodia brzmi w najmniejszym nawet zakątku. Organizowane są kameralne koncerty w kościołach, można też obejrzeć film, zaznajamiający nas z historią życia i twórczości Jana Kiepury.

Ponadto codziennie mamy szansę na spotkanie z artystami festiwalu, którzy chętnie opowiedzą nam o swojej twórczości i muzycznym świecie. Ciekawostką jest hejnał, wygrywany na rynku miasta, który przez te kilka festiwalowych dni nosi nazwę Hejnału Kiepurowskiego i co dzień jest inny, w zależności patrona danego dnia festiwalowego, bowiem patron również zmienia się codziennie. Festiwal im. Jana Kiepury to wydarzenie, podczas którego możemy obejrzeć niesamowite muzyczne spektakle i przedstawienia, a przede wszystkim posłuchać dobrej muzyki, w wykonaniu najlepszych orkiestr polskich i zagranicznych. Od zeszłego roku, festiwal jest przyjazny również dzieciom, dla których przygotowywane są specjalne muzyczne programy i przedstawienia. Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju to wydarzenie na ogromną skalę. Przyciąga tysiące ludzi z całego kraju, a nawet spoza granic Polski. Skupia w jednym miejscu niesamowitych, zdolnych artystów i turystów, melomanów dobrej muzyki. Nad tym wszystkim czuje się obecność legendarnego, światowej sławy śpiewaka Jana Kiepury.

Miniatury latarni morskich w okolicach Niechorza

Wypoczywając nad morzem w okolicach Niechorza warto odwiedzić to miasto, by zobaczyć Muzeum Miniatur Latarni Morskich. Miejsce to jest ofertą dla tych, którzy chcą zobaczyć latarnie morskie z całej okolicy Morza Bałtyckiego w jednym miejscu. Oczywiście latarnie są w formie miniaturek, ale i tak odzwierciedlają piękno tych prawdziwych latarni. 

Muzeum znajduje się nieopodal piaszczystej plaży. Celem muzeum jest stworzenie, miejsca, gdzie połączą się atrakcje turystyczno-edukacyjne z całego regionu Morza Bałtyckiego. Mini Latarnie Morskie, ukazują także na planszach swoją historię, z której dowiedzieć się można, kiedy dana latarnia została zbudowana i jakie walory historyczne posiada. Modele te wykonane są w skali 1:10, z materiałów, które nie niszczą się przez deszcz, śnieg, czy grad, są odporne na wszystkie warunki atmosferyczne. Miniaturami w Parku w Niechorzu są: Latarnie Morskie z Ustki, Jarosławca, Darłowa, Gąsek, Kołobrzegu, Świnoujścia, Krynicy Morskiej, Sopotu, Gdańska, Jastarni i Helu. Muzeum oferuje także miniatury innych atrakcji znajdujących się nad Bałtykiem. Warto zobaczyć jak wygląda miniatura dawnej latarni morskiej Kikut, Blizę, jest to kaszubska latarnia, która w muzeum ma swoją rzeczywistą wysokość. Działa w ten sposób, że w koszu zostaje rozpalany ogień, którego płomień sięga na wysokość 14 metrów. W Niechorzu w galerii, znajduje się miniatura armaty na Helu, Ratuszu Miejskiego, który znajduje się w Kołobrzegu oraz Katedry z Kamienia Pomorskiego. Warto także pamiętać o pamiątkach, które można zakupić w Muzeum Miniatur Latarni Morskich.

Atrakcje nadmorskiego Niechorza nie ograniczają się tylko do tego  muzeum. Można tu zobaczyć także zbiory Muzeum Rybołówstwa oraz piękną latarnię morską. Warto zatrzymać się tutaj na weekend lub dłużej. Miasto dysponuje pokojami bądź pensjonatami, które są o wiele tańsze niż w centralnej części Bałtyku. Oferty można znaleźć na portalach w sieci (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,niechorze,0.html). Ta niewielka wioska, która kiedyś była typową miejscowością rybacką, stwarza dobre warunki do wypoczynku z dala od hałasu większych ośrodków nadbałtyckich.